środa, 6 lutego 2013

E jak EAMES!

Wyzwanie fotograficzne trochę wybiło mnie z rytmu. Chodzę, myślę, kombinuję, szukam fajnych ujęć, a moje "E" czeka cichutko.
Nadrabiam zatem zaległości. Czas na E.
Bez niespodzianki. Ola z ola-inspiracje.blogspot.com już dawno zgadła;)
Moje absolutnie i bezkrytycznie ukochane zwane popularnie "eamesami".


Wyszły spod ołówka (nie wiem, czy to właściwe określenie w przypadku projektantów) małżeństwa Ray i Charlesa Eamesów.


Ci genialni amerykańscy projektanci popełnili w latach 40-70 ubiegłego wieku wiele, już teraz, kultowych projektów.




Po kliknięciu na zdjęcie przeniesiecie się do katalogu zaprojektowanych przez nich krzeseł.

Do moich ukochanych należy zdecydowanie DSW. Mam wrażenie, że pasuje do każdego wnętrza. Jednym z moich bożonarodzeniowych prezentów było takie właśnie krzesełko. Niestety tylko reprodukcja, tzw "inspirowane projektem DSW", ale kiedyś doczekam się oryginału:) Moje wygląda w zasadzie identycznie i można je kupić np. w sklepie quadre.pl.
Pięknie wygląda w mojej kuchni (niedługo pokażę) i bardzo mnie cieszy każdego ranka.


Poniżej kilka "eamesowych" stylizacji. Ku inspiracji:). Mrauuu. I love it!








zdjecia: eamesoffice.com, eamesdesigns.com, vitra.com, funkylittledarling.co.uk, alvemmakleri.se, bloodandchampagne.com, emmas.blogg.se

13 komentarzy:

  1. Jest!:) Uwielbiam za kształt, kolory, wariacje na temat.... Jestem mu oddana całym sercem!:)

    P.S. a ja się nieco opuściłam w postach ale już nadrobiłam - zapraszam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem, mam Cię już w obserwowanych;)

      Usuń
  2. Piękne, uwielbiam je i marzę o tym by je kiedyś kupić. Na razie jednak mam za małe dzieci, szkoda by mi było patrzeć jak te piekne krzesła ulegają zniszczeniu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego prawie-eames'a zmywa się łatwo a i cena ludzka:)

      Usuń
  3. Uwielbiam te krzesła:) Mam nawet całą tablicę z inspiracjami na swoim Pinterest, a wczoraj zamówiłam sobie takiego, nie do końca oryginalnego Eamesa do biurka i nie nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh, marzy mi się taki klasyk... Mógłby być w jednej z powyższych stylizacji... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe inspiracje, ostatnie zdjęcie po prostu genialne :)
    Kiedy oglądam, kiedy czytam Ciebie czuję się jak na historii wzornictwa :) Jest mu tu u Ciebie nadzwyczajnie ciekawie :)
    Życzę Ci spełnienia z tym oryginałem, a doczekać się nie mogę Twojej kuchni, bo pokój Oliwki musi być piękny! Choć tak nie wiele pokazałaś... wspaniałe te litery!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilia - zapraszam bardzo serdecznie, będę się jeszcze bardziej starała.
      To krzesło to sobie kiedyś wymęczę;)
      A co do pokoiku - zostawiłam trochę przestrzeni dla wyobraźni..;P A tak na serio, mam jeszcze problem z szerszymi kadrami;)
      Kuchnia pewnie niedługo, najpierw w niej trochę pomajstruję, w ramach wiosennych porządków...

      Usuń
    2. To mnie bardziej zmobilizuje;)

      Usuń
  6. Bardzo przyjemnie czyta się Twojego bloga :) Gratuluję :) I od razu z pytaniem spieszę:
    Czy Twoje krzesło zostało zakupione w sklepie quadre?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz - każdy sprawia mi dużo przyjemności:)