środa, 12 lutego 2014

POMYSŁ NA WALENTYNKI.

Nie jestem zbyt sentymentalną i romantyczną osobą. Walentynki wprawiają mnie bardziej w zakłopotanie niż w zachwyt.
Rok temu jednak komuś udało się stopić moje lodowe serce.
Kiedy zeszłam rano do kuchni, zastałam przygotowany stół a talerzykach przyklejone takie oto wyznanie, które zachowałam i które widzicie na zdjęciu poniżej.
Takie spontaniczne i niewymuszone wyznania są mi najbliższe.
I dzięki tej karteczce powstał mój pomysł na tegoroczne walentynki. Zaskoczę swoich bliskich i takie malutkie karteczki schowam w miejscach, w których nie będą się ich spodziewać.




32 komentarze:

  1. jej...takie gesty najbardziej mnie rozczulają :))) takie chwile warto pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kolekcjonuję, jak przedmioty, jako najważniejsze.

      Usuń
  2. Piękna chwila .... Taka niespodzianka potrafi stopić serce :) ja często wkładam mężowi takie karteczki: do kieszeni, pod poduchę, na talerz :) z różnymi napisami, a najczęściej rysunkami :) na Walentynki muszę wymyślić coś innego, żeby było oryginalnie - i jeszcze nie mam pomysłu. Myślałam o tym, żeby na naszej podłodze nakleić czarne litery i ułożyć napis przy wejściu do mieszkania, ale nie wiem, czy śladu nie zostawią :) najwyżej tylko poukładam :))
    miłego dnia Olu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byłby zły za ten klej:) ale pomysł uroczy:)

      Usuń
    2. Byłby :) poprzestałam na liście w słoiku po musztardzie czeskiej i korektorze na szarym papierze :)
      buziaki!

      Usuń
  3. Oby Twoi bliscy nie czytali Twojego bloga bo z niespodzianki nici :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie:) no chyba, że moja siostra, ale ona jest daleko...i tak nie dam rady jej nic podrzucić..Karol, jesteś tu?

      Usuń
  4. Ależ ta karteczka rozczuliła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię memu Lubemu w telefonie ustawiać przypomnienia :) z podobnymi miłymi słowami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie pomysły. Bez walentynkowego kiczu i tandety, za to z pomysłem i wielkim sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prosty fajny pomysł ...:) super :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie małe gesty są najmilsze. Zawsze się ucieszę jak wariatka kiedy T. schowa mi od czasu do czasu taki własnie liścik. Słodko :))
    Miłego dnia, pozdrawiam
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, my to obydwoje jesteśmy tacy romantyczni, że raczej liścików nie dostaję;)))

      Usuń
  9. Ola pomysł kradnę ale ciiiiiiii :))) i w całej rozciągłości zgadzam się z Roomservice :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Prosty gest, a tak wielką przyjemność sprawia... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękno tkwi w prostocie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam taką karteczkę od męża :)
    jedyna w swoim rodzaju :)
    małe rzeczy, a tak bardzo cieszą :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tak samo z 14.02. nie wiem czy coś robić (kompletnie tego nie czuję) ale z drugiej strony nie chcę być taka lodowata…… pomysł z karteczką mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki sprytny sposób na miękkie wymiganie się:)

      Usuń
  14. Fajny pomysł ... sprawdzony przeze mnie
    Pamiętam, że samo ich przygotowanie było dla mnie świetną zabawą
    A mina Osoby, która je znalazła ... bezcenna :-))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz - każdy sprawia mi dużo przyjemności:)