Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka

Miał być post o słoikach, o tarasie i o malowaniu domu na biało. Ale nie będzie. 
Upuściłam w czwartek swój komputer i straciłam wszystkie dane z dysku - wszystko, wszystkie zdjęcia, kolekcje, WSZYSTKO.
Dysk trafił do magika, który być może odzyska dane a mnie pozostaje się modlić. W związku z tym zrobiłam sobie dzień dziecka. Nie robię dzisiaj nic. No bez przesady, nie do końca nic - trochę leżę, trochę śpię, jem lody z truskawkami i spaceruję z psem:) 
Życzę Wam tego samego, zwłaszcza w taki dzień!



PS.: Znalazłam fajną czcionkę, absolutnie adekwatną do okazji:) 
Czcionka została stworzona przez kreatywna grupę produkcyjną Kotenhits.



Została stworzona w celu zwrócenia uwagi na problemy związane  globalnym ociepleniem.


Ta czcionka została wykorzystana w aplikacji  - dzięki niej można tworzyć kolorowe, balonowe przesłania. Nie miałam możliwości jej wypróbowania, bo nie mam Iphone'a i nie wiem, jak działa, ale może komuś się uda. Dajcie znak.
zdjęcia: kotenhits.com, fffound.com, sendlovelovelove.tumbrl.com


niedziela, 21 kwietnia 2013

Wąsate dobro

Lubicie wąsaty motyw ?



Ja bardzo. I myślę sobie, że już niedługo więcej przedmiotów z tym motywem pojawi się w moim domu.
Między innymi jeden szczególny.
Nie mam go jeszcze u siebie, został dopiero zamówiony a jego maleńki fragmencik dotarł do mnie dzisiaj mmsem od autora:



To grafika, którą kupiłam podczas wystawy prac Jacoba Engberga, młodego grafika i artysty, który z miłości do kobiety zamieszkał i pracuje w Warszawie. Tak się składa, że ta kobieta jest moją znajomą i dzięki temu trafiłam na tę świetną wystawę:




 Jacob stworzył prace inspirowane największymi dziełami filmowymi - na plakatach umieścił cytaty z kultowych filmów a w miejsce kluczowego wyrazu wstawił symbol wąsów. To ukłon w strone popularnej akcji  "Movember" (moustache+november) odbywającej się pod hasłem "Let's change the face of men's health", której celem jest zwiększenie świadomości i skłonienie mężczyzn o dbanie o swoje zdrowie.

Także ta wystawa była wyjątkowa - dochód z zakupu prac Jacob przeznaczył na leczenie synka naszego znajomego, u którego zdiagnozowano nowotwór.
Jaś ma dopiero 8 lat, tyle co moja córcia i chyba to tak bardzo mnie poruszyło, że wyruszyłam po swój plakat. A także chyba to, że dotknęło to osoby z mojego najbliższego otoczenia.

Tak więc uczyniłam dobro:), a plakat będzie mi przypominał, że niedaleko mnie są osoby, które potrzebują pomocy.

Zazwyczaj tego nie robię, ale gdyby ktoś miał ochotę pomóc Jasiowi to prosze bardzo:
https://www.facebook.com/PomozmyJasiowiNizinskiemu

Poniżej dumny Jacob ze swoimi pracami w "Pies czy Suka":



Prace Jacoba możecie obejrzeć a także kupić TUTAJ.

Z wrażenia nie zrobiłam swoich zdjęć, więc te w poście są gwizdnięte z profilu "Pies czy Suka".
Mam nadzieję, że mi to wybaczysz Tomku;)







środa, 20 marca 2013

Ylva Skarp

Na fali mojej ostatniej fascynacji kaligrafią i w ferworze poszukiwań inspiracji trafiłam na niezwykłą postać. Pani nazywa się Ylva Skarp, jest szwedzką projektantką i kaligrafką.






Jej piękne, pełne typograficznych elementów wnętrza obiegły blogi przed Świętami. Dla mnie pocieszające: dużo liter w domu może się obronić i wzbudzać zachwyt;)




Teraz, kiedy odkryłam, że te wszystkie motywy są jej dziełem, podobają mi się jeszcze bardziej.
Swoje prace kaligraficzne inspirowane tradycyjną sztuką szwedzką ze współczesnym pazurem wykorzystuje w tworzonych przez siebie grafikach i przedmiotach:











                                                                              

PS: Ylva Skarp prowadzi też bloga, można go podejrzeć TUTAJ.

zdjęcia: ylvaskarp.se, loftilove.com, myscandinavianhouse.blogspot.com

niedziela, 3 marca 2013

Tańcz mnie

Czy jest na sali ktoś, kto zdarł buty ostatniej nocy?
Ja przyznam szczerze już nie pamiętam, kiedy ostatni raz szalałam na parkiecie.
Już od dawna sobotnie wieczory chętniej spędzam w domu, niemniej jednak taniec jest moją drugą, a właściwie trzecią wielka pasją. Kiedyś trenowałam bardzo intensywnie - klasykę i jazz - przestałam, kiedy na świecie pojawiła się moja Oliwka..
Ale miłość pozostała...



Dlatego bardzo się ucieszyłam, jak znalazłam poniższy projekt...
Taniec i typografia? Kto by pomyślał...
A jednak...
Amandine Alessandra stworzyła alfabet wykorzystując ruch tancerza. 
Dzięki długiej ekspozycji i 26 unikalnym fragmentom choreografii udało jej się uchwycić, coś co było niezauważalne gołym okiem.






Niezwykłe prawda?
I na koniec moja ulubiona piosenka "na temat", która towarzyszyła mi podczas pisania tego posta: TUTAJ

zdjęcia: blackballerinas.tumbrl.com, castlescrowncottages.blogspot.com, la-la-la-bon-vie.tumbrl.com, sta-rry-eyed.tumbrl.com, weheartit.com, amandinealessandra.com


niedziela, 3 lutego 2013

Czas na E

W roli modelki zapowiadającej kolejną literkę w moim prywatnym alfabecie, wystąpi dzisiaj literka z wystawy niezwykłego sklepu w Kopenhadze:






Sklep nazywa się Playtype Type Foundry and Concept Store i jest miejscem, gdzie nie ma produktów, ani wydarzeń nie związanych z typografią. Kilka fotek wnętrza i produktów sklepu:




Dodaję to miejsce do listy miejsc do odwiedzenia, jeżeli tylko uda mi się kiedyś dotrzeć do Kopenhagi...

A już niedługo to, co kryje się u mnie pod literką "E". Niespodzianki nie będzie, Ola z bloga ola-inspiracje już dawno zgadła:), ale postaram się o jakieś piękne, inspirujące zdjęcia:)

zdjęcia: dezeen.com, playtype.com

wtorek, 29 stycznia 2013

Typoholic i napisz sobie rower;)


Jak już wspominałam kupiłam świetną książkę.
Baaaardzo dla mnie..
Przeglądam ją i wertuję w jedną i drugą stronę i cieszę się jak dziecko:)



Ciekawy zbiór prac typograficznych mniej i bardziej komercyjnych.
Kilka z nich na pewno pokażę.

Na początek urocza seria rowerów zaprojektowana przez Juriego Zaecha - szwajcarskiego dyrektora kreatywnego zamieszkującego w Paryżu, który poza pracą w reklamie tworzy i projektuje zgodnie ze swoją pasją - typografią, oczywiście;)

 Rowery zaprojektował wykorzystując imiona swoich przyjaciół.









zdjecia: amazon.com, victioary.com, jurij-zaech.com

środa, 16 stycznia 2013

Na tak i na nie

Czy tylko ja mam dzisiaj taki  dzień?;)


Ta rzeźba wydaje mi się taka kobieca;)
Chciałabym ją mieć u siebie w salonie i odwracać codziennie w zależności od nastroju...

Yes/No to dzieło szwajcarskiego artysty Marcusa Raetza.

Zdjęcie: incoma.com

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kalendarz

Jeszcze trochę w klimacie noworocznym.
Kalendarze.
Moje ulubione to te wielkoformatowe, ścienne, ciekawe graficznie i oczywiście z elementami typografii.







Fajne sa też te, które można wykonać samemu. W tym roku nie zdażyłam, ale w przyszłym roku na pewno przygotuję taki DIY z moja córką.





Niezwykle ciekawy jest też projekt Oscara Diaz pokazany podczas “Gradual” 5, London Design Festival w 2007 roku. Wykorzystujący zjawisko wnikania tuszu w papier:



zdjecia: curbly.com, grafiquefantastique.com, homedit.com, spokem.tumbrl.com, vtwonen.nl, oscar-diaz.net




czwartek, 27 grudnia 2012

It is more than just print - rozwiązanie


Na pierwszy rzut oka pokazane przez mnie wczoraj napisy to wynik pracy w programie graficznym, albo litery zawieszone w przestrzeni nadrukowane na szkle lub przezroczystej płytce.
Nic bardziej mylnego.
To, jak powstały napisy można zobaczyć tutaj albo tutaj.
Obie prace się dziełem Josepha Egana  młodego studenta Chelsea College of Art & Design.
Ta forma nazywa się typografia anamorficzna i opiera się na zjawisku złudzenia optycznego. Płaskie z pozoru litery są umieszczone w przestrzeni trójwymiarowej.